niedziela, 16 listopada 2008

Jesiennie z Baudelaire'm

Fragment z Baudelaire'a ("Pieśń jesienna")

Lubię twych długich oczu światło zielonkawe,
Dziś jednak nic mnie pocieszyć nie może,
I ani blask kominka, ani miłość nawet
Nie zastąpi mi słońca, co świeci nad morzem.

Lecz mimo to mnie kochaj! Miej serce matczyne
Nawet dla niewdzięcznika, nawet dla nędznika.
Kochanko-siostro, daj mi ciepła odrobinę -
Ciepła złotej jesieni lub słońca, co znika.


... a poza tym jest bardzo dobrze :)

poniedziałek, 10 listopada 2008

"Grzech tego nie robic"

Trzy lata temu we Wloszech ukazal sie pierwszy katolicki przewodnik po sztuce kochania, autorstwa Elisabetta Broli (teolog) i Roberto Beretta (katolicki publicysta). Tytul brzmi: "Grzech tego nie robic". Nie czytalem go, ale wyszperalem na internecie pare artykulow i wpisow na temat tejze lektury. Najbardziej zaciekawila mnie postac swietego Foutina: "W razie problemów zalecamy zwracać się z modlitwą o wstawiennictwo do św. Foutina, patrona impotentów". Nielatwo znalezc informacje na temat tego swietego w zasobach internetowych (w jezyku polskim).
Jednak cos wyszperalem:

"Św. Foutin.

W wielu miejscowościach południowej Francji (Prowansja, Langewdocji, okolic Lyonu) jeszcze w siedemnastym wieku wielkim poważaniem cieszył się Św Foutin, i figury jego znajdowały we wielu kościołach. Sława jego pochodziła stąd, że dostarczał niezawodnego sposobu na płodność. Zabieg był prosty - należało zeskrobać kilka strużynek z członka Świętego, zrobić z tego napar i wypić. Można było strużynki zalać winem, poczekać aż wino przemieni się w ocet. Ten 'święty ocet' miał taką samą moc. Trzeba dodać, że drewniane figury przedstawiały Świętego w całej męskiej, przesadzonej pewnie, okazałości, a czasami były to po prostu pokaźne rzeźby samej istoty rzeczy. Kłopot polegał na tym, że członek Świętego, z natury rzeczy, szybko się zużywał, szczególnie po jarmarkach i kościelnych świętach. Przemyślni braciszkowie znaleźli na to sposób. W miarę zużywania się świętego członka nadsztukowywano go regularnie od tyłu kawałeczkami drewna. W ten sposób i kobiety były szczęśliwe, i Święty nie doznawał uszczerbku.
Dodajmy, że Św. Foutin nie jest wymieniony w polskiej 28-tomowej Ęncyklopedii Kościelnej', ani w oxfordzkim słowniku świętych, ani w `Żywotach Świętych Pańskich' Piotra Skargi czy Ojca Prokopa. W religioznawstwie kult Św Foutina uważa się za kontynuację kultu Priapa - starożytnego boga urodzaju i płodności, opiekuna sadów i ogrodów (Uwaga: sadownicy, priapizm nie oznacza wcale umiłowania ogrodnictwa".
zrodlo: www.antoranz.net

Warto zajrzec:
http://www.przk.pl/przewodnik.php?id_art=19967
http://forum.wm.pl/viewtopic.php?f=68&t=17064&p=242661

czwartek, 6 listopada 2008

Dyskusja o apostazji

Codziennie słucham audycji radiowych. Uwielbiam się wsłuchiwać w dyskusje na tematy społeczne, polityczne, religijne, kulturalne itd. Staram się słuchać uważnie i pozostawać z boku, tzn nie "stawać po czyjeś stronie". Czasem nie jest to łatwe.
Zwłaszcza gdy jedna strona zadaje konkretne, szczegółowe pytania, a druga strona daje odpowiedzi wymijające lub na wysokim stopniu ogólności. Tak też było dzisiaj w rozmowie Anny Laszuk z Mariuszem Agnosiewiczem z Racjonalista.pl i ks. dr. Józefem Klochem, rzecznikiem prasowym Konferencji Episkopatu Polski. Dyskusja (w radio TOK FM) dotyczyła wprowadzenia przez Watykan nowych zasad postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła. Stowarzyszenie Racjonalista wystosowało list do rzecznika praw obywatelskich, w którym skarży się na instrukcje Watykanu, która według nich narusza wolność sumienia, prawo do wolności porzucania religii, czyli narusza konstytucję RP oraz prawa człowieka.
Na pytanie pani redaktor "dlaczego zmieniono zasady postępowania?" Ksiądz odpowiada, że prawo kościelne ogólne zezwala, a czasem nakazuje, aby instrukcje wydawane w Watykanie były dostosowane do warunków życia, zwyczajów w danym państwie.

Ks. dr J. Kloch:
"Są dwa sposoby wystąpienia z Kościoła Katolickiego. Jeśli pan chce wystąpić, to pana akt woli jest pierwszym krokiem.
I wtedy jak pan mówi sobie: "nie chcę być w Kościele Katolickim, bo mnie nie obchodzi" - to już pan nie jest. Wystąpił pan.
A jeśli pan chce to zrobić również formalnie, to proszę się nie dziwić, że pewne formalne procedury mają również być spełnione.
Nie ma się nijak ta wewnętrzna zasada do kwestii związanych z konstytucją. Proszę mi wierzyć. A pan, jeżeli - no pan to poruszył, więc przepraszam, że pana używam jako przykładu akurat, ale może przejdźmy na kogokolwiek - więc jeżeli ktokolwiek chce wystąpić z Kościoła Katolickiego i czyni to aktem woli - wystąpił. Kropka. Zatem właśnie jak w tym liście (list Stowarzyszenia Racjonalista do rzecznika praw obywatelskich) nie ma tych dwóch podstawowych aktów prawnych (czyli konkordat i ustawa państwo-Kościół) i powtarzam: jest zamazywanie rozdziału Kościoła i państwa. Zamazywanie. Tak samo nie ma odwołania się na przykład do tego, że ktoś nie chce być w danej organizacji, to nikt pana X, Y za uszy tam nie trzyma."

Poprzednia instrukcja Watykańska z dnia 13 marca 2006 roku (która według Mariusza Agnosiewicza z Racjonalista.pl była do przyjęcia) wymagała od osoby, która chce wystąpić z Kościoła Katolickiego w zasadzie tylko dwóch rzeczy: złożenie pisemnego oświadczenia woli oraz stawienia się w swojej parafii. Obecnie wymagania te zwiększyły się. Zgodnie z obecnie obowiązującą instrukcją z dnia 29.09.2008 r.:
"5. Aktu odstępstwa, który wywołuje skutki kanoniczne, może dokonać tylko osoba pełnoletnia (kan. 98 § 1 i 2), zdolna do czynności prawnych, osobiście, w sposób świadomy i wolny (kan. 124-126), w formie pisemnej, w obecności proboszcza swego kanonicznego miejsca zamieszkania (stałego lub tymczasowego) i dwóch pełnoletnich świadków. Zaleca się, by – jeśli to możliwe – przynajmniej jednym ze świadków był ktoś z rodziców lub chrzestnych odstępcy, którzy towarzyszyli mu niegdyś w przyjęciu do Kościoła.
6. Aby akt formalnego wystąpienia z Kościoła został uznany za skuteczny kanonicznie, winien być dokonany przez osobiste złożenie własnoręcznie podpisanego pisma, w którym odstępca wyraźnie przedstawia swoją wolę opuszczenia Kościoła. Oświadczenie winno zawierać także dane personalne odstępcy i świadków, motywację oraz dokładne dane dotyczące daty i parafii chrztu (z załączeniem świadectwa chrztu). W piśmie powinna się także znaleźć informacja o tym, iż odstępca dokonuje tego aktu dobrowolnie i ze świadomością konsekwencji, jakie ów akt pociąga za sobą."
Do tego biskup może wydać ekskomunikę na odstępce, czyli ksiądz podczas Mszy świętej będzie mógł przeczytać przed lokalną społecznością dekret biskupi o wykluczeniu z Kościoła pana lub pani X.

Sam akt złożenia oświadczenia woli przy spełnieniu warunków określonych w punkcie 5 i 6 nie oznaczają apostazji.
"7. Nie wywołuje skutków kanonicznych oświadczenie złożone przed urzędnikiem cywilnym lub przesłane drogą pocztową czy elektroniczną.
8. Gdy proboszcz otrzyma wiadomość o zamiarze wystąpienia z Kościoła swego parafianina, winien w osobistej, pełnej troski rozmowie duszpasterskiej rozeznać, jakie są rzeczywiste przyczyny jego decyzji oraz z miłością i roztropnością podjąć wysiłki, by odwieść go od tego zamiaru i obudzić wiarę zaszczepioną w sakramencie chrztu. Dlatego z zasady akt formalnego wystąpienia – jeśli mimo podjętych starań do niego dochodzi – nie powinien być dokonywany w tym samym dniu, w którym osoba chcąca wystąpić z Kościoła zgłasza swój zamiar duszpasterzowi, ale dopiero po upływie czasu, jaki proboszcz roztropnie pozostawi do namysłu przed podjęciem tak poważnego w skutkach kanonicznych kroku."

Rzecznik Prasowy Konferencji Episkopatu Polski twierdzi, że nowa instrukcja nie utrudnia wystąpienia z Kościoła, gdyż jest to jedynie akt woli, którego można dokonać nawet w studio radiowym. Do tego ksiądz stwierdza, że każda parafia płaci podatek od liczby wiernych. Nawet tych, którzy wystąpili z Kościoła.
Nie da się wykreślić apostaty z ksiąg kościelnych nawet gdy osoba powoła się na ustawę o ochronie danych osobistych. W księgach parafialnych dokonuje się jedynie odpowiedniej adnotacji o apostazji.
Ciekawa rzecz: jeśli dorosła osoba zdecyduje się na wystąpienie z Kościoła, to jej dzieci mogą to zrobić dopiero po osiągnięciu pełnoletności.

Rozmowa interesująca. Kościół Katolicki jako autonomiczna organizacja ma swoje prawo i swoje instrukcje. Ale czy ta instrukcja Watykańska uszczegóławia i dostosowuje przepisy dotyczące wystąpienia z Kościoła Katolickiego, czy utrudnia dokonanie apostazji - a to przecież było tematem głównym rozmowy w radiowym studio? Moim zdaniem to zatrzymywanie na siłę osób, które nie chcą być w Kościele. Czy warto?



linki:
audycja radiowa: http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,59306,,,,5891415.html
instrukcja Watykańska: http://www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc=2008929_0